Wrocław zlot irc.php.pl

2007-09-27 18:41 | 0 Comments | ogólne php

Często wspominam miłe chwile spędzone na irc'u na kanale #php.pl. Ludzie z irc.php.pl zorganizowali zlot, o czym zostałem poinformowany. Na ircu co prawda trzymam już tylko sesje - o czym zresztą chyba dobrze wszyscy wiedzą. Chęć poznania ludzi z którym rozmawiałem prawie 3-4 lata była ogromna :D Chyba wiesz jak to jest, gdy rozmawiasz z człowiekiem po drugiej stronie. Wyobrażasz sobie twarz drugiej osoby, jej emocje pojawiające się w trakcie waszych rozmów.

Zlot odbył się w weekend 21-23 września we Wrocławiu. Lista osób, które miały przyjść:

  • Acidos
  • papalka
  • dr_bonzon
  • PMadej
  • Bakus
  • tiraeth
  • seaquest
  • Cudi
  • Dawid Gatti - niestety nie dał rady, szkoda chciałem poznać człowieka.
  • jaco
  • ja

Część znam lepiej, z częścią prawie nie rozmawiałem. Seaquest'a i Cudi'ego poznałem już wcześniej w Warszawie.

W piątek wziąłem sobie wolne, o 14:25 miałem Express do Wrocławia, 5.5h jazdy. Ah w takich chwilach zastanawiam się czemu nie mam macbook'a ;) Dotarłem do Wrocławia ok 20, ekipa już czekała na mnie. Przywitaliśmy się ze sobą. W sumie to inaczej sobie ich wyobrażałem :D Rozdzieliliśmy się, część poszła na rynek (a wcześniej coś zjeść beze mnie) a Ja z Acidosem i Cudim skoczyliśmy taksówką do mieszkania zostawić bagaż. Taksówka poczekała wróciliśmy na rynek, znaleźliśmy kolejną grupkę #phpowców :D Siedzieliśmy może do 22. Kolacje zjedliśmy w najlepszej knajpie w mieście - KFC.

Powrót do nocnego, zakup kilku butelek. Impreza w mieszkaniu Acidos'a i dr_bonzo trwała do białego rana :D Obudził nas kurier o 9:30. Acidos otworzył, koszulki! Jeszcze tylko podpis, acidos - "aleee... Czytelnie?", ktoś skomentował, "... postaw 4 krzyżyki ..."

Nie wiem czemu, ale wszyscy wstali. We mnie jeszcze alkohol płynął, chciałem spać.

Po południu przybiegła papalka i przedstawila mnie jaco... :D Leżałem zwinięty w śpiworze i mówię "... Poczekaj, najpierw wstanę ..." po chwili, "... a może jednak nie ... Cześć ..." Część z nas, wyszła pozwiedzać, część która lepiej się bawiła została i wypoczywała ;). Dołączyliśmy do nich na rynku, siedzieli w KFC, my poszliśmy do sfinksa. 2 stoliki na 10 osób mieliśmy. Obsługiwał nas genialny gość. Miał tabliczkę na piersi "Przepraszam uczę się", od razu zacząłem się zastanawiać co popsuje :D. On też chyba też się zastanawiał nad tym, bo praktycznie nie podchodził do nas - bał się?

Dołączył do nas Devy i Scanner - mieszkają w okolicy Wrocławia. Później skoczyliśmy na piwo, 6 pizzy zamówiliśmy z dagrasso do mieszkania... Wyżerka, impreza, rozmowa... Tego dnia w sobotę padł temat napisania bloga w 15 minut, tak jak to rails się reklamuje. Seaquest, doktor oraz Cudi walczyli dzielnie, jednak więcej klęli niż pisali :D Generalnie dr_bonzo po 20 minutach stworzył 3 niedziałające projekty, seaquest po 10 minutach dopiero połączył się z mysql, a Cudi po 15 stworzył projekt w symfony :D Tak na marginesie, gdybym miał swojego notebooka, to bym im pokazał klasę w django :D

Niedziela, z rana (ok 12) zjedliśmy gyros'a - dzięki dr_bonzo. Poszedł po niego i przyniósł zestawy gyros'a dla chyba 7 osób, ale dla siebie zapomniał kupić. Zaraz po jedzeniu zebraliśmy się z seaquestem na dworzec - jaco podrzucił nas swoim "Rowerem". Pociąg o 16:25, w Warszawie byłem o 21:40, powrót do rzeczywistości.

Zabawa była przednia, wynikała to między innymi z faktu, że znaliśmy się wszyscy już dosyć długo, poza tym Dobra zabawa jest zawsze gdy jest grupa zgranych i zajebistych ludzi.


Cytat

Twoje życie ma kolor Twojej wyobraźni.